Jazda na wózku inwalidzkim go przerosła! Plotki. Środa, 8 lipca 2020 (11:46) Wraz z żoną, architektką Moniką Bliską, od lat stanowią zgrany tandem. To właśnie od ukochanej Marcin Istnieje wiele rodzajów ćwiczeń, które można wykonać, jeśli jesteś na wózku inwalidzkim. Oto kilka przykładów: Ćwiczenia oddechowe - ćwiczenia oddechowe, które wykonujesz w pozycji siedzącej, mogą pomóc Ci w utrzymaniu odpowiedniej postawy. Ćwiczenia siłowe - ćwiczenia siłowe, takie jak podnoszenie ciężarów i wykonywanie Nauka lokomocji na wózku inwalidzkim – etapy. Najlepszym sposobem na dobre opanowanie aktywnego wózka inwalidzkiego jest udział w obozie aktywnej rehabilitacji. Z tego typu obozów może korzystać każdy, kto zaadaptował się do wózka oraz nie posiada odleżyn. Zobacz również: Odleżyny – leczenie i profilaktyka. Dobór i ustawienie Gdy śnisz, że przenosisz wózek, wieszczy Ci to mozolne, ale pewne wynagrodzenie. Jeśli ładujesz kamienie do wózka, wróży Ci to bezużyteczne wysiłki. Wózek z jednym kołem to znak, że Twój najbliższy czas wypełni pech i dużo pracy. Gdy śnisz, że idziesz z wózkiem, zapowiada to, że odniesiesz sukces w biznesie i innych na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby Intro, zdjęcia i światło: ShinGeek https://www.youtube.com/user/ShinGEEKMuzyka: Kai https://soundcloud.com/lfurinn-fenrir Wskazówki dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim, dotyczące przyjmowania prawidłowej pozycji siedzącej oraz profilaktyki przeciwprzykurczowej. ruchu. Elementy lekkiej atletyki na wózkach. Test oopera na wózkach. 2. Zespołowe gry sportowe osób niepełnosprawnych – siatkówka na siedząco. K6 3. Jazda na wózku inwalidzkim w różnych warunkach terenowych. 4. Ćwiczenia usprawniające dla osób z niepełnosprawnością narządu wzroku. Elementy judo niewidomych. 5. The set will be a great complement to Playmobil hospital or as an independent set for creative fun. The wheelchair has a folding footrest, and orthopedic rails can be adjusted to the patient's hand and legs, providing a realistic and addictive experience while playing. Na pierwszy rzut oka mało kto przypuszczałby, że Lucyna i Iza uprawiają sport. W dodatku ekstremalny – bo tym właśnie jest w Polsce jazda na wózku inwalidzkim. mURZ4. Opieka nad osobą niepełnosprawną ruchowo to trudne i odpowiedzialne zadanie. Nie wystarczy być zaangażowanym, cierpliwym i troskliwym, trzeba jeszcze znać kilka ważnych zasad, dzięki którym nie wyrządzi się żadnych szkód ani choremu na wózku, ani sobie oraz orientować się, jaki sprzęt medyczny powinno się mieć zawsze w takiej sytuacji „pod ręką”. Właściwe opiekowanie się niepełnosprawnymi to z jednej strony umiejętne podejście psychologiczne do chorych, z drugiej dobra znajomość technik i – przede wszystkim – nowoczesnego sprzętu, które wspomagają wszystkie fizyczne czynności wykonywane przy pacjencie. Zawodowi opiekunowie niepełnosprawnych, rehabilitanci i inni specjaliści z branży medycznej mają te kompetencje z racji wykształcenia i wykonywanego zawodu, ale osoby, które po prostu opiekują się na co dzień swoimi bliskimi w domu, a zwłaszcza ci, którzy są dopiero na początku tej drogi, potrzebują wskazówek z zakresu opieki nad osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku inwalidzkim… Opieka nad niepełnosprawnym na wózku – reguły postępowania Im więcej samodzielności i niezależności ma chory na wózku inwalidzkim, tym lepiej dla niego. Chorzy poruszający się na wózkach inwalidzkich, w zależności od rodzaju i zaawansowania niepełnosprawności, powinni możliwie najwięcej czynności wykonywać samodzielnie i / lub tylko z niewielką asekuracją czy pomocą opiekuna. Jest to niezwykle istotne ze względu na ich samopoczucie – zarówno to psychiczne, jak i fizyczne. Aktywność może pozytywnie motywować chorego, dawać mu satysfakcję i zadowolenie z siebie, a także wspomagać jego fizyczną rehabilitację. Na początek warto skupić się na aktywnościach związanych z „samoobsługą”: samodzielne jedzenie, ubieranie czy wykonywanie czynności toaletowo-higienicznych. Potem – o ile stan zdrowia na to pozwala rzecz jasna – można chorego na przykład stopniowo włączać do prostych prac domowych. Nie wolno wyręczać osoby niepełnosprawnej w czynnościach, z którymi sobie radzi. Należy uzbroić się w cierpliwość i pozwalać choremu na wózku inwalidzkim robić to, z czym jest w stanie sobie poradzić, nawet za cenę „traconego czasu”, który – de facto – stracony nie jest, bo każda samodzielnie wykonana czynność poprawia psychiczną i fizyczną kondycję osoby niepełnosprawnej, będąc kolejnym krokiem ku względnej niezależności – tak bardzo istotnej dla każdego człowieka. Wyręczanie nie powoduje poprawy sytuacji, a jedynie utwierdza chorego w błędnym przekonaniu, że „nie może, nie potrafi, że jest całkowicie uzależniony od innych”. To nie nastraja pozytywnie ani do rehabilitacji, ani do przyszłości, ani do życia. Nadopiekuńczość może być zgubna, bo zwyczajnie hamuje rozwój, a w skrajnych przypadkach może nawet spowodować regres u chorego i zaprzepaszczenie dotychczasowych sukcesów rehabilitacyjnych. Wspomaganie – TAK, wyręczanie – NIE. Trzeba informować chorego o wykonywanej czynności, mieć jego zgodę i wymagać współpracy. Opieka nad osobami niepełnosprawnymi to delikatna kwestia. Należy bardzo uważać na to, aby – nawet zupełnie nieświadomie – nie zacząć traktować chorego przedmiotowo. Kiedy więc na przykład przenosi się osobę niepełnosprawną z wózka inwalidzkiego na łóżko lub odwrotnie, gdy pomaga jej się zmienić pozycję ciała, wsiąść do samochodu, umyć, ubrać, przemieszczać na wózku etc. – po pierwsze, trzeba mówić jej o tym, co się właśnie dzieje lub będzie działo, po drugie – mieć jej zgodę na to i po trzecie – wymagać współpracy podczas danej czynności. Nie należy podejmować się wykonywania zadań, których nie jest się w stanie (dobrze) wykonać. To prosta zasada, o której wiele osób zdaje się zapominać, robiąc dużo rzeczy na żywioł. Jeżeli nie jest się pewnym, jak pomóc, lepiej tego nie robić, bo można po prostu wyrządzić krzywdę sobie i / lub choremu. Najpierw trzeba poznać zasady i techniki przenoszenia, podnoszenia, przesadzania pacjentów niesprawnych ruchowo, aby móc odpowiedzialnie przystąpić do opieki nad niepełnosprawnym. Przenoszenie osoby niepełnosprawnej – podstawowe zasady bezpieczeństwa Bezpieczeństwo opiekuna to także bezpieczeństwo osoby niepełnosprawnej, dlatego czynności fizyczne wykonywane przy chorym muszą być wykonywane prawidłowo, by na przykład w kluczowym momencie – podczas przenoszenia pacjenta – nie zawiódł kręgosłup opiekuna i by nie doszło do nieszczęścia. Oto najważniejsze zasady bezpieczeństwa, których należy bezwzględnie przestrzegać, szczególnie wtedy, gdy nie ma się jeszcze niezbędnego sprzętu wspomagającego transfer pacjenta… Przenosząc czy choćby unosząc tylko osobę niesprawną, ZAWSZE trzeba mieć ugięte kolana i całkowicie proste plecy, aby nie przeciążać swojego kręgosłupa. Pomaga w takiej sytuacji również szerokie rozstawienie stóp, dzięki czemu podnoszony ciężar rozkłada się równomiernie. Nie wolno wykonywać podczas tego typu czynności żadnych gwałtownych ruchów czy skrętów tułowia ani przechylać się na boki, co mogłoby skończyć się urazem kręgosłupa, nadwyrężeniem mięśni lub ścięgien. Im mniejsza odległość pomiędzy opiekunem i jego podopiecznym, tym łatwiej przebiega przenoszenie czy unoszenie chorego i w naturalny sposób do pracy angażuje się wtedy dolne partie ciała (biodra i kolana), a nie górną część kręgosłupa, najbardziej narażoną na kontuzje. Przenosząc pacjenta, trzeba zadbać o to, aby dystans do pokonania był jak najmniejszy oraz pamiętać o tym, że najbezpieczniejsze jest przemieszczanie się krokiem odstawno-dostawnym, który minimalizuje ryzyko potknięcia się czy wywrócenia. Wcześniej trzeba zadbać o to, aby na drodze, którą pokonuje się z chorym nie było żadnych przeszkód. Należy – o ile stan zdrowia pacjenta na to pozwala – wymagać od niego współpracy podczas wykonywania opisywanych tu czynności. Chory może na przykład objąć opiekuna w talii czy przytrzymywać się jego barków, co ułatwia różnego rodzaju manewry, a dodatkowo aktywizuje pacjenta. Dla bezpieczeństwa osoby niepełnosprawnej i jej opiekuna, czynności związane ze zmianą pozycji ciała czy transferem z wózka inwalidzkiego na łóżko lub odwrotnie, muszą być wykonane sprawnie i precyzyjnie. Niezbędna jest również delikatność, na przykład ze względu na szczególnie wrażliwe czy bolesne miejsca u pacjenta. Istnieje szereg technik „jeden na jeden” (jeszcze sprzed ery nowoczesnego sprzętu medycznego) pozwalających stosunkowo sprawnie, choć raczej na krótką metę, radzić sobie w pojedynkę na przykład z przesadzaniem osoby niepełnosprawnej na wózek inwalidzki lub na łóżko, jednakże zdecydowanie odchodzi się obecnie od takich sposobów postępowania, jako od metod niedostatecznie bezpiecznych i zupełnie nieoptymalnych – zwłaszcza, że na rynku dostępny jest dziś specjalistyczny sprzęt do transferu pacjentów, który stanowi odpowiedź na te problemy i gwarantuje bezpieczeństwo choremu i jego opiekunowi oraz pozwala – efektywnie i praktycznie bez wysiłku – w większości sytuacji przemieścić osobę niepełnosprawną z miejsca na miejsce lub łatwo zmienić pozycję jej ciała. Sprzęt do transferu osób niepełnosprawnych – niezbędne pomoce W przypadku opieki nad osobą niepełnosprawną, szczególnie taką, która jest całkowicie bezwładna, ale także wtedy, gdy ma się do czynienia z osłabionym kondycyjnie seniorem, pacjentem leżącym, czy po prostu kimś częściowo i / lub czasowo nie w pełni sprawnym na przykład ze względu na doznany niedawno uraz czy przebytą właśnie operację, niezbędny jest sprzęt do transferu pacjenta. W warunkach domowych można używać różnego rodzaju podnośników dla niepełnosprawnych, mat antypoślizgowych na wózek czy specjalnych pasów do podnoszenia i transportowania niesprawnych ruchowo chorych. Oto kilka przykładów praktycznych pomocy dla każdego opiekuna osób niepełnosprawnych… Podnośnik sufitowy dla niepełnosprawnych. Uniwersalne urządzenie do przenoszenia osoby niesprawnej ruchowo z łóżka na wózek, z wózka na łóżko lub do wanny, do zamontowania w każdym pomieszczeniu w domu. Konstrukcja podnośnika pozwala na dowolną jego „konfigurację” i taki układ szyn sufitowych, jaki jest najbardziej optymalny w danym mieszkaniu. Mata zapobiegająca ześlizgiwaniu się z wózka inwalidzkiego. Mata antypoślizgowa gwarantująca prawidłową i wygodną pozycję osoby niepełnosprawnej. Polecana szczególnie tym pacjentom, którzy – ze względu na duży niedowład ciała – łatwo zsuwają się z wózka. Deska poślizgowa do przemieszczania pacjentów z krawędzi łóżka na wózek inwalidzki lub na przykład z wózka na toaletę czy do samochodu. Pas do transferu pacjentów pozwalający – przy optymalnym użyciu siły i zachowaniu bezpiecznej dla kręgosłupa (pacjenta i opiekuna) postawie ciała – podnieść chorego z pozycji leżącej do siedzącej lub z siedzącej do stojącej. Dysk obrotowy ułatwiający między innymi przesadzanie osoby niepełnosprawnej z wózka inwalidzkiego na łóżko i odwrotnie. Fot. Mobilex. Mata antypoślizgowa, deska poślizgowa, pas do transferu pacjentów i dysk obrotowy. Skip to content 5 powodów dla których fajnie jest jeździć na wózku inwalidzkim. 5 powodów dla których fajnie jest jeździć na wózku inwalidzkim. 5 powodów dla których fajnie jest jeździć na wózku inwalidzkim. Dziś kompletnie inaczej, bez wątku martyrologicznego. Przedstawię Ci 5 powodów, dla których fajnie jest jeździć na wózku inwalidzkim. Tak, dobrze czytasz, nie masz pomroczności jasnej, napisałam to, i nie, nie zwariowałam 🙂 Polacy mają tendencję do wpierdzielania się w cudze sprawy, do powierzchownego, szybkiego oceniania innych i do marudzenia i narzekania. Ja też czasami taka jestem. Otrzymując kolejny cios prosto w brzuch, wielokrotnie myślę, kurwa znowu? Ile jeszcze? Wtedy zamykam oczy i marzę o tym, żeby wszystko, co niefajne było poza mną. Niestety to tak nie działa, te złe i niefajne chwile też trzeba przetrwać, zacisnąć zęby i podnieść głowę do góry. Mam taką swoją metodę zaczerpniętą z książki z dzieciństwa i zgodnie z tą metodą żyję od lat i dlatego uważam, że można znaleźć coś pozytywnego w każdej, nawet najgorszej, sytuacji. Takie podejście nie przychodzi samo, trzeba się go nauczyć, ale praca nad sobą i swoimi słabościami to już inny temat. Wracając, pokaże Ci pięć powodów, dla których warto jeździć na wózku 🙂 1. Duże przestronne, często czyste toalety. No cóż, każdy wie, że sikanie to bardzo ważna sprawa, a sikanie w publicznych toaletach to często przygotowanie do skakania ze skoczni, a nie sikanie. Jest kilka pozycji sikania: pierwsza to wspomniana wyżej pozycja na narciarza potocznie zwana „na Małysza” Kolejna to góralski przykuc nad sedesem i – te dwie pozycje zrobią Ci o wiele więcej złego niż bakteria na udzie, gdyż mięśnie miednicy są ekstremalnie napięte i często nie wysikujemy się do końca. Najlepsze są zdecydowanie podkładki higieniczne i sikanie na siedząco, czyli tak jak sikam ja i wiele moich koleżanek poruszających się na wózkach. Na szczęście w wielu przybytkach użyteczności publicznej toalety dla niepełnosprawnych są po prostu czyste. Nie ma moczu na podłodze itp. Aczkolwiek mnie śmieszy fakt robienia z nas trzecie płci. Są toalety dla kobiet, dla mężczyzn i dla niepełnosprawnych wszystkich płci, także tego. Fakt posiadania osobnych toalet jest bardzo przydatny szczególnie na festiwalach, koncertach i różnych innych imprezach publicznych. Kiedy to do nieprzystosowanych są kilometrowe kolejki – my mamy luzzz 🙂 sikać można na czilaucie 2. Nie stoisz, tylko siedzisz w kolejkach, na koncertach itp. Niby nic, a jednak ułatwia życie na maksa. Kolejki w szpitalach, do rejestracji, do kas biletowych na koncertach no i te w sklepie — siedzisz. Czujesz? niby stoisz, a siedzisz 🙂 Rany, jakie to wygodne. Nie na darmo w PRL byliśmy bardzo ceniona grupą społeczną 😀 Człowieku, wiesz jakie to wygodne? Ja bardzo doceniam tę wartość dodaną do mojego wózka. Tak bardzo, że nie pozwalam na przepuszczanie mnie w kolejkach, no bo nie dość, że siedzę, to jeszcze chcą mnie kolejkowicze przepuszczać. Tego paradoksu nigdy nie zrozumiem. Kobiet w ciąży – nie, nie przepuszczę, ciąża nie choroba. Utykających i tych o kulach – nie… no jak robią zakupy to i dadzą radę postać. Starszych schorowanych też nie… a na wózku ZAWSZE, ale to zawsze chcą przepuszczać w kolejce. Ludzie co z Wami? 😀 3. Nie niszczysz butów. Buty są ważne, jak bardzo ważne wie większość kobiet. Kupujemy, bo, pasują nam do kupionej torebki i niekupionego jeszcze auta 🙂 Kupujemy, bo koleżanka ma podobne, bo jest promocja i najważniejsze, bo takich jeszcze nie mamy 🙂 Nigdy, ale to nigdy nie kupujemy, bo się zniszczyły :). Zawsze mamy kilka par w zapasie 🙂 Na wózku buty się nie niszczą. Możesz chodzić rok i nadal wyglądają jak prosto z pudełka. Zajebiste prawda? 4. Nie giniesz w tłumie. Ludzie inwestują w GPS, w różne aplikacje monitorujące dzieci bądź małżonków. Ja tego nie potrzebuję. Ta ruda na wózku to właściwie już moje drugie imię i nazwisko. Po burzy rudych włosów i po wózku poznają mnie wszyscy, ba nawet monitorują moje wyjścia i uprzejmie donoszą, gdzie (i z kim?!) się włóczę. Donoszą mężowi, przyjaciółkom, a nawet pracodawcy (!?). Także co jak co, ale zginięcie w tłumie mi nie grozi. Na razie mnie to bawi, jak przestanie, przemaluję się na blond i zacznę chodzić. 5. Zawsze masz dobre wejście. I ostatnie – najważniejsze 🙂 Tak zwane dobre wejście. Spójrz mi w oczy i powiedz, że chociaż raz w życiu nie chciałeś wejść do pokoju, w który odbywa się jakieś przyjęcie w taki sposób, żeby wszystkim zaparło dech w piersiach. Otóż to. Ja mam zawsze takie wejście. Koleżanki wielokrotnie żaliły mi się, że one wydają kasę na sukienki, makijażystki, fryzjerki, a ja im zawsze to wejście popsuję. 🙂 Taki urok, nigdy nie zostaję niezauważona. Bo nie dość, że na wózku, że ładnie ubrana, umalowana to jeszcze się uśmiecha i mówi z sensem 🙂 Te pięć powodów to taki bonusik do wózka, taki fajny dodatek do codzienności. Mam nadzieję, że tak samo dobrze się bawiłeś czytając, jak ja pisząc to 🙂 Wystarczy że klikniesz i podzielisz się wiedzą Wyobraź sobie kobietę o zaraźliwym uśmiechu i roześmianych oczach, jej rude, długie włosy powiewają na wietrze i niesfornie spadają na twarz. Kobietę dojrzałą na tyle, że wie czego oczekuje od życia, ma jasno ustalone cele, ustabilizowaną pozycję, pracę, dom, ale na tyle dziewczęcą, że wciąż poszukuje nowych inspiracji, zainteresowań, nadal z ciekawością dziecka obserwuje świat i ludzi, a to co widzi i co ją fascynuje opisuje na blogu. Cześć to ja Zaniczka - miło Cię poznać. Podobne wpisy Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy. Page load link Rodzaje i ceny schodołazów, rampy, windy, podnośniki dla niepełnosprawnych… Największym problemem ludzi niepełnosprawnych jest brak mobilności, co wpływa nie tylko na komfort ich życia, ale również na poczucie własnej wartości. Osoba niepełnosprawna, która z dnia na dzień utraciła możliwość poruszania się, może popaść w depresję. Podobna sytuacja często dotyka seniorów, którzy – wraz z wiekiem i postępującymi chorobami – stają się niesamodzielni. W jaki sposób pomóc im odzyskać wiarę w siebie i ułatwić samodzielne funkcjonowanie? Z pomocą przychodzą producenci sprzętu umożliwiającego pokonywanie barier architektonicznych, oferujący schodołazy, specjalne rampy podjazdowe dla wózków inwalidzkich, windy i podnośniki dla niepełnosprawnych. Główną przeszkodą stojącą przed niepełnosprawnymi poruszającymi się na wózkach lub przed osobami starszymi o ograniczonej sprawności, są schody. Niemożność ich pokonywania, zarówno w domu, urzędzie, jak i na ulicy, skutecznie uprzykrza codzienne życie. Dzięki najnowocześniejszym technologiom można się dziś jednak cieszyć urządzeniami, które skutecznie znoszą tego typu bariery architektoniczne. Jednym z takich urządzeń jest schodołaz. Obecnie na rynku dostępne są różne rodzaje schodołazów dla niepełnosprawnych – w jaki sposób dokonać więc wyboru, aby sprzęt służył długo i bezawaryjnie? Schodołazy dla niepełnosprawnych – model kroczący czy gąsienicowy? Przede wszystkim warto wiedzieć o tym, że schodołaz jest urządzeniem przeznaczonym głównie dla osób, które jeżdżą na wózku inwalidzkim lub ich sprawność jest na tyle ograniczona, że nie są w stanie samodzielnie pokonać schodów (z powodu choroby zwyrodnieniowej stawów, amputacji kończyn dolnych czy zaawansowanych chorób układu oddechowego lub krążenia, uniemożliwiających nadmierny wysiłek fizyczny). Przed jego zakupem należy dokładnie rozpatrzeć wszystkie potrzeby i preferencje osoby niepełnosprawnej, ponieważ na rynku dostępne są również inne urządzenia niwelujące bariery architektoniczne. Być może któreś z nich wyda się zainteresowanemu lepszym wyborem niż schodołaz. Jeśli jednak decydujemy się na schodołaz (cena urządzenia w podstawowej wersji to zazwyczaj kilkanaście tysięcy złotych), wybieramy go spośród dwóch podstawowych modeli… Schodołaz kroczący, którego niewielkie gabaryty i niska waga czynią niezwykle funkcjonalnym i zwrotnym. Jest on idealny dla osób, które mieszkają na przykład w starych blokach, gdzie na klatkach schodowych nie ma dużo miejsca na wykonywanie manewrów samym urządzeniem. Przy zakupie schodołazu kroczącego należy pamiętać, że jego maksymalny udźwig wynosi zazwyczaj 120 kg, a do obsługi urządzenia potrzebna jest druga, dość sprawna fizycznie, osoba, która musi schodołazem sterować. Zaletą modelu w wersji kroczącej jest fakt, iż taki schodołaz bardzo łatwo rozmontować i przewozić w bagażniku samochodu – do miejsca pracy osoby niepełnosprawnej czy do budynków użyteczności publicznej. Dodatkowo, dzięki specyficznemu mechanizmowi działania, kroczące schodołazy dla niepełnosprawnych bez problemu obsługują schody z zaokrąglonymi brzegami, a także schody kręte. Dzięki silnikowi kroczą z siedziskiem i siedzącym na nim pacjentem, w łatwy sposób pokonując kolejne kondygnacje. Schodołaz gąsienicowy, który jest cięższy i masywniejszy, ale łatwo się go prowadzi po schodach, bez konieczności wyważenia go i złapania odpowiedniego balansu w prowadzeniu. Nadaje się on dla osób, które mieszkają bardzo wysoko (ma zasięg aż do 50 pięter). Niestety, schodołaz gąsienicowy jest większy niż model kroczący, zajmuje więc zdecydowanie więcej miejsca – może być zatem przeznaczony między innymi do przemysłowej eksploatacji, np. w budynkach użyteczności publicznej, gdzie klatki schodowe są naprawdę szerokie i umożliwiają swobodne manewrowanie schodołazem. Cena takiego urządzenia jest taka sama, jak modelu kroczącego, chyba, że wybiera się bardziej skomplikowaną formę schodołazu gąsienicowego – ze specjalnymi, dodatkowymi płozami i windą. Takie rozwiązanie pozwala na wpięcie różnych rodzajów wózków inwalidzkich w schodołaz. W podstawowej wersji można wpiąć zazwyczaj jedynie wózek ręczny, podstawowy. Każdy model ma więc swoje wady i zalety – należy dobrać schodołaz tak, aby odpowiadał on potrzebom niepełnosprawnego, a jednocześnie bezproblemowo działał w jego specyficznym otoczeniu. Jeśli jednak schodołazy dla niepełnosprawnych nie trafiają w preferencje danej osoby, warto zastanowić się nad innymi rozwiązaniami. Można rozważyć montaż dźwigu osobowego w postaci krzesełka, które na specjalnych szynach sunie w górę i w dół schodów przy ścianie lub poręczy. To rozwiązanie dobre dla osób, które mieszkają w domach jednorodzinnych i nie wymagają pomocy w zajęciu odpowiedniej pozycji na siedzisku dźwigu. Winda dla niepełnosprawnych, rampy podjazdowe… jak niwelować bariery? Oprócz schodołazów dla niepełnosprawnych oraz dźwigów osobowych w postaci krzesełka, istnieją jeszcze inne sprzęty i akcesoria, w które warto zaopatrzyć się, aby usprawnić codzienne funkcjonowanie osób jeżdżących na wózku inwalidzkim lub o ograniczonej sprawności. Można dziś wybierać ze stosunkowo szerokiej gamy dostępnych na rynku urządzeń i akcesoriów – tak, aby przystosować dom lub mieszkanie do indywidualnych dysfunkcji podopiecznego lub seniora… Jednym z bardzo wygodnych rozwiązań może być winda dla niepełnosprawnych. Przybiera ona postać poruszającej się po osi pionowej (w górę i w dół) platformy, na którą niepełnosprawny może bez problemu wjechać wózkiem inwalidzkim (jej powierzchnia jest dostosowana do niemal wszystkich rodzajów wózków). Zaletą jest niewątpliwie fakt, iż osoba chora nie musi korzystać z pomocy przy użytkowaniu urządzenia. Taką platformę dla niepełnosprawnych można zamontować zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz domu, jednak zajmuje ona dużo miejsca, więc klatka schodowa, na której powstaje konstrukcja, powinna być naprawdę szeroka (właśnie dlatego tego rodzaju windy dla niepełnosprawnych montuje się zazwyczaj w budynkach użyteczności publicznej). Niestety, jest to dość kosztowne rozwiązanie, wymagające dodatkowo uzyskania różnych pozwoleń technicznych. Innym rodzajem ułatwienia architektonicznego, które można zapewnić chorym podopiecznym, jest podjazd dla niepełnosprawnych. Jeśli do zniwelowania jest niewielka liczba schodów, nie trzeba budować murowanego podjazdu, wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie rampy podjazdowe (a wybiera się spośród modeli ramp teleskopowych, żebrowanych czy aluminiowych – są idealne do zamontowania na zewnątrz domu, a także gumowych i typu „Doorstep”, które sprawdzą się w łagodzeniu wysokości progów). To najprostsze i najtańsze rozwiązania z zakresu likwidacji barier architektonicznych. Stanowią też fantastyczną pomoc w wielu różnych sytuacjach, na przykład choćby przy wprowadzaniu wózka do samochodu… W doborze właściwej rampy podjazdowej pomagają profesjonalne sklepy medyczne, których obsługa doradza sprzęt odpowiedni do wagi wózka, rodzaju progów czy schodów etc. Likwidacja innych barier… podnośniki dla niepełnosprawnych Poza schodołazami, windami i rampami podjazdowymi, które umożliwiają osobom niepełnosprawnym pokonywanie schodów i progów, na rynku dostępne są jeszcze inne urządzenia pomagające chorym w zmaganiu się z codziennością. To różnego typu podnośniki dla niepełnosprawnych wspomagające ich przemieszczanie się z miejsca na miejsce – najczęściej z wózka inwalidzkiego do łóżka, wanny, basenu, na krzesło itp.). Do wyboru są obecnie: podnośniki dla niepełnosprawnych w wersji sufitowej (konstrukcja opiera się na szynie zamontowanej na stałe na suficie, co sprawdza się zwłaszcza w szpitalach czy w prywatnych domach, w obrębie sypialni), podnośniki dla niepełnosprawnych basenowe, które przydają się zwłaszcza w ośrodkach rehabilitacyjnych i wodnych, a także podnośniki wannowe, ułatwiające niepełnosprawnemu wejście do wanny i wyjście z kąpieli. Podnośniki dla niepełnosprawnych znacząco usprawniają nie tylko funkcjonowanie samego pacjenta, ale również opiekę nad nim i jego pielęgnację.